Recenzja zaawansowanego odtwarzacza multimedialnego R_volution PlayerPro 8K w Hometheaterhifi.com
Źródło recenzji: hometheaterhifi Recenzję w oryginale można przeczytać TUTAJ.
Jeśli w domu macie pokaźną kolekcję nośników – płyt DVD, Blu-ray i 4K UHD Blu-ray – ta recenzja powinna was szczególnie zainteresować.
Mowa o odtwarzaczu multimedialnym R_volution PlayerPro 8K, który pozwala przenieść ulubione filmy i inne materiały z półek na dyski twarde, aby mieć do nich dostęp w dowolnej chwili – bez obaw, że znikną z oferty któregoś z serwisów streamingowych. W praktyce urządzenie może stać się waszym prywatnym Netfliksem albo Amazon Prime Video, działającym w jednym pomieszczeniu lub w instalacji multiroom, a przy tym oferującym jakość zgodną z oryginalnym nośnikiem. Są jednak pewne zastrzeżenia, które omówię w dalszej części recenzji.
Odtwarzacz multimedialny R_volution PlayerPro 8K to zaawansowane urządzenie obsługujące Dolby Vision i HDR10+, wyposażone w wydajny układ Amlogic S928X oraz precyzyjny zegar TCXO, odpowiedzialny za optymalną synchronizację obrazu. Zastosowany w nim liniowy zasilacz, zbudowany wokół dużego transformatora toroidalnego, zapewnia czyste i stabilne zasilanie.
PlayerPro 8K ma podwójną kieszeń na dyski HDD, pozwalającą uzyskać pojemność do 64 TB, wyjście HDMI 2.1 oraz obsługę sygnału 8K HDR – choć materiałów w tej rozdzielczości praktycznie nie ma jeszcze na czym odtwarzać. Wbudowane oprogramowanie multimedialne identyfikuje filmy, prezentując obsadę, opisy fabuły oraz informacje techniczne.
Można również dodawać własne pliki wideo i przygotowywać do nich indywidualne opisy wyświetlane w bibliotece. Odtwarzacz może współpracować z zasobami sieciowymi albo korzystać z wbudowanych dysków twardych, ukrytych za opuszczanym panelem przednim.
Wstęp
Podobny odtwarzacz, Zappiti One 4K, recenzowałem już dawno temu, bo w 2017 roku. Uznałem go wówczas za świetne rozwiązanie dla osób z dużymi kolekcjami filmów, które chciały nimi wygodnie zarządzać i odtwarzać je bezpośrednio z urządzenia mieszczącego całą bibliotekę.
Oczywiście przeniesienie takiej kolekcji do odtwarzacza i na dyski nie jest usługą oferowaną przez żaden z tych produktów — przynajmniej nie nabywcom w USA. Filmy trzeba wcześniej zgrać do formatu obsługiwanego przez tego typu urządzenia, najczęściej MKV albo ISO. Kwestię legalności takiego działania omawiałem już z ekspertem od prawa mediów przy okazji tamtej recenzji Zappiti One 4K. Ostateczny wniosek był taki, że w praktyce nikt specjalnie nie przejmuje się zgrywaniem na własny użytek filmów, które się kupiło, na urządzenie pozwalające je odtwarzać. Po tylu latach zasady są właściwie takie same.
R_volution PlayerPro 8K
Zaawansowany odtwarzacz multimedialny 8K
6530 zł
Kiedy włączyłem odtwarzacz R_volution do swojego systemu, od razu zauważyłem pewne podobieństwa do oprogramowania Zappiti — i nie jest to przypadek. Zappiti już nie istnieje, a linia odtwarzaczy R_volution w zasadzie odrodziła się z jego popiołów niczym feniks. Oto krótkie tło tej historii.
Zappiti zostało założone około 2011 roku przez francuską firmę Group Archisoft. Mniej więcej cztery lata temu markę przejęła inna spółka. Niestety pod kierownictwem nowego prezesa firma nie rozwinęła skrzydeł i ostatecznie ogłosiła upadłość.
Mimo to zespół walczył do samego końca — nawet bez wypłacanych pensji. Co więcej, dyrektor operacyjny opłacał serwery chmurowe z własnej kieszeni, aby klienci nadal mogli korzystać z usług.
Po upadku Zappiti firma Group Archisoft powołała do życia nową markę: R_volution. Przywrócono dwie kluczowe postacie z czasów Zappiti — głównego programistę oraz projektanta produktu. W niespełna rok ten duet opracował nowy odtwarzacz multimedialny: pierwszą generację R_volution PlayerOne. Urządzenie bazowało na tym samym układzie Realtek RTD1295DD, który stosowano w Zappiti Neo, i było produkowane w tej samej chińskiej fabryce.
Na szczęście właścicieli produktów Zappiti nie pozostawiono samym sobie, ponieważ oprogramowanie R_volution przystosowano do pracy na urządzeniach Zappiti. Posiadacze tych wycofanych już z rynku odtwarzaczy mogą więc nadal z nich korzystać po opłaceniu niewielkiej subskrypcji. Co więcej, w jednej sieci można bez problemu łączyć odtwarzacze Zappiti i R_volution.
R_volution oferuje obecnie trzy odtwarzacze. Recenzowany tutaj PlayerPro ma sugerowaną cenę detaliczną 1539 dolarów. PlayerOne 8K kosztuje 889 dolarów, a PlayerMini, który również trafił do mnie do testu, wyceniono na 349 dolarów.
R_volution nie jest jedyną propozycją dla osób, które chcą odtwarzać w domu własną kolekcję filmów. Podobne urządzenia oferuje Zidoo, firma z Shenzhen, natomiast dla tych, którzy nie chcą samodzielnie zgrywać płyt, Kaleidescape proponuje bardzo wysokiej jakości odtwarzanie filmów bez fizycznych nośników oraz możliwość ich zakupu. To kosztowne rozwiązanie, ale ma swoich zwolenników.
Konstrukcja
R_volution prezentuje się znakomicie: ma solidną metalową obudowę oraz prosty, ale czytelny i funkcjonalny wyświetlacz. Wewnątrz przewidziano miejsce na dwa dyski twarde z materiałami, co pozwala uzyskać łączną pojemność do 64 TB. Dyski twarde nie są dołączane do PlayerPro 8K.
PlayerPro może również pracować w sieci z serwerem NAS, czyli sieciowym magazynem danych, oferującym jeszcze większą pojemność. R_volution ma w ofercie własne urządzenia NAS, ale równie dobrze można wskazać odtwarzaczowi dowolny serwer NAS korzystający ze standardowych protokołów sieciowych.
Choć zestaw wejść i wyjść został już szczegółowo opisany w powyższej specyfikacji, warto przypomnieć, że PlayerPro pozwala bez problemu podłączyć dźwięk i obraz do wybranego systemu kina domowego. Bez ponownego przechodzenia przez wszystkie dane techniczne, na tylnym panelu znajdziemy:
Trzy porty USB 3.0, jedno wyjście HDMI 2.1, port Ethernet, wejście IR, koaksjalne i optyczne cyfrowe wyjście audio, a także analogowe wyjścia stereo RCA. Z przodu znajduje się panel skrywający miejsce na dwa dyski twarde. Przy takiej konfiguracji zewnętrzny serwer nie jest potrzebny, ponieważ cała biblioteka może znajdować się bezpośrednio w odtwarzaczu.
Na panelu przednim umieszczono włącznik, wyświetlacz LED oraz wejście USB 2.0.
PlayerPro obsługuje Wi-Fi, ale nie należy oczekiwać, że połączenie bezprzewodowe wystarczy do odtwarzania wysokiej jakości materiałów wideo z urządzenia sieciowego. Wi-Fi można wykorzystać do łączenia się z serwerami R_volution, które odpowiadają za identyfikację materiałów i tworzenie efektownego, graficznego katalogu na ekranie. To zadanie wymaga niewielkiej przepustowości. Do odtwarzania plików o wysokiej rozdzielczości najpewniej potrzebne będzie połączenie Ethernet.
Konfiguracja
Odtwarzacze R_volution dotarły do mnie bardzo dobrze zabezpieczone, w atrakcyjnie zaprojektowanym pudełku, z akcesoriami umieszczonymi w mniejszych, łatwo dostępnych opakowaniach. Całość była dodatkowo owinięta materiałowym pokrowcem — rozwiązaniem, które po raz pierwszy widziałem w nieodżałowanych odtwarzaczach wideo Oppo. Wszystko to robi bardzo dobre pierwsze wrażenie.
Użytkownicy mający choćby podstawową wiedzę o sprzęcie audio-wideo nie powinni mieć żadnych problemów z podłączeniem PlayerPro do istniejącego systemu kina domowego. Wyjście HDMI przesyła zarówno obraz, jak i wielokanałowy dźwięk. Port sieciowy pozwala połączyć urządzenie z domową siecią, o ile taka jest dostępna, oraz uzyskać dostęp do serwera plików z materiałami wideo. Alternatywnie można zainstalować dwa puste dyski twarde i przechowywać całą zawartość lokalnie. Konieczne będzie również założenie konta R_volution, które umożliwi pobieranie aktualizacji oprogramowania oraz identyfikację zgromadzonych materiałów.
Przeniesienie płyt do takiego systemu wymaga odrobiny samodzielnej pracy. Filmy można zgrać do formatu MKV albo ISO, który jest natywnym formatem w przypadku komercyjnie wydanych płyt. Dla obu rozwiązań łatwo znaleźć odpowiednie oprogramowanie. MakeMKV jest często wybierany do tworzenia plików MKV, natomiast DVDFab cieszy się popularnością przy wykonywaniu kopii w formacie ISO.
Potrzebny będzie także napęd optyczny do zgrywania filmów. Zwykły, stacjonarny odtwarzacz Blu-ray/4K nie wystarczy, ale bez trudu można znaleźć w sieci rekomendacje napędów współpracujących z wybranym oprogramowaniem.
W testach korzystałem z mojego wysłużonego już systemu Zappiti. Wszystkie filmy — niemal 1000 tytułów — przechowuję na serwerze NAS Synology. Wystarczyło więc wskazać PlayerPro ten serwer, a ponieważ na starszym odtwarzaczu Zappiti używałem już zaktualizowanego oprogramowania R_volution, wszystkie filmy wraz z metadanymi zostały natychmiast rozpoznane w kilku pomieszczeniach.
Kolejny krok to podłączenie odtwarzacza do zasilania, zapewnienie mu połączenia sieciowego, jeśli filmy mają być odtwarzane z domowej sieci, oraz skonfigurowanie Wi-Fi do komunikacji z serwerami R_volution odpowiedzialnymi za katalogowanie biblioteki.
Gdy PlayerPro zobaczy pliki, zacznie wyszukiwać okładki, informacje o obsadzie, opisy fabuły i inne metadane. Jeśli do skatalogowania są setki filmów, proces może potrwać kilka godzin, ale działa dość niezawodnie. Wszystko odbywa się automatycznie, a efektem jest estetyczna, bardzo profesjonalnie wyglądająca biblioteka filmów. Jeśli system pomyli się przy rozpoznawaniu tytułu, można wpisać go ręcznie, a oprogramowanie zaproponuje najbardziej prawdopodobny film.
W moim przypadku, jak wspomniałem wcześniej, odtwarzacz był gotowy do pracy bez ponownego katalogowania. Po załadowaniu filmów na ekranie pojawia się bardzo atrakcyjna prezentacja zgromadzonych materiałów. Wystarczy przewinąć bibliotekę, wybrać interesujący tytuł i nacisnąć przycisk „Select” na pilocie.
Można również wyszukiwać filmy według nazwiska reżysera albo aktorów występujących w danym tytule. Jeśli chcecie zobaczyć wszystkie filmy z, na przykład, Marlonem Brando, wystarczy wpisać jego nazwisko, a odpowiednie pozycje pojawią się na ekranie. Następnie należy przesunąć kursor na wybrany film, nacisnąć Enter i odtwarzanie się rozpocznie.
Użytkowanie R_volution PlayerPro
Jedną z nowych funkcji jest możliwość oznaczenia wybranego fragmentu filmu jako ulubionego i łatwego powrotu do niego w dowolnym momencie. Taką lokalizację można też udostępnić innym użytkownikom systemu R_volution, tworząc coś w rodzaju społecznościowej bazy najlepszych scen.
Dzięki wbudowanemu oprogramowaniu korzystanie z PlayerPro jest bardzo przyjemne. Program co pewien czas otrzymuje aktualizacje, które dodają nowe funkcje, a sam proces przebiega bezproblemowo, bezprzewodowo, bezpośrednio z poziomu urządzenia.
Naciśnięcie przycisku „Menu” daje dostęp do wszystkich ustawień PlayerPro, pozwalając w dużym stopniu dostosować sposób obsługi plików przez odtwarzacz. Można również edytować opisy filmów, a nawet zmieniać okładki.
Jeśli wasz wyświetlacz obsługuje którykolwiek z formatów HDR, w tym Dolby Vision, PlayerPro przekaże taki sygnał na ekran. Podobnie jest z dźwiękiem — obsługiwane są wszystkie formaty audio. Korzystam z systemu Atmos i filmy zapisane w tym formacie były odtwarzane bezbłędnie, a mój procesor kina domowego poprawnie identyfikował je jako Dolby Atmos.
Jeśli chodzi o jakość obrazu, porównałem sygnał z PlayerPro z oryginalnymi nośnikami i w większości przypadków był on identyczny z materiałem źródłowym. Zdarzały się jednak sytuacje, w których wersje odtwarzane z PlayerPro wyglądały lepiej niż obraz z mojego odtwarzacza Oppo, głównie dzięki nowocześniejszemu i skuteczniejszemu przetwarzaniu wideo. Zauważyłem nieznaczny wzrost mikrokontrastu, a chwilami także nieco lepszą wierność barw. Było to szczególnie widoczne przy płytach Blu-ray, gdzie skalowanie do wyższej rozdzielczości sprawiało, że obraz był odrobinę czystszy.
Moim jedynym rozczarowaniem jest brak obsługi 3D w filmach pełnometrażowych. Moje odtwarzacze Zappiti bardzo dobrze radzą sobie z filmami 3D, ale układ zastosowany w PlayerPro nie obsługuje tego formatu. Dla osób, którym na 3D nie zależy, nie będzie to żaden problem, ale mam kilkadziesiąt filmów trójwymiarowych, do których chętnie wracam, więc brak tej funkcji każe mi się zastanowić. 3D było swego rodzaju modą, która przyszła i minęła, jednak większość projektorów nadal je obsługuje. Dlatego brak takiej możliwości w odtwarzaczu tej klasy nie jest dobrą wiadomością dla miłośnika kina takiego jak ja.
Pomijając kwestię 3D, PlayerPro działał bezproblemowo, płynnie i był łatwy w obsłudze. Interfejs użytkownika jest generalnie dobrze przemyślany, choć w niektórych trybach wymaga zbyt wielu ruchów po ekranie.
Na przykład na ekranie głównym mogę przesunąć kursor w dół po lewej kolumnie, aby wybrać kategorię filmów lub seriali. Aby jednak dotrzeć do wybranego tytułu, muszę przejechać kursorem przez cały ekran do prawej kolumny i tam wskazać literę alfabetu odpowiadającą szukanemu tytułowi. Lepszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie wyboru tytułów w kolumnie po lewej stronie, obok wyszukiwania według kategorii.
Podsumowanie
Własny system odtwarzania filmów nie jest tani, ale trudno też nazwać go luksusem. Jeśli od dawna chcieliście stworzyć taką bibliotekę, trudno o lepszy moment. Przy cenie 1399 dolarów PlayerPro wydaje się rozsądnie wyceniony jak na odtwarzacz tej klasy. Trzeba jednak pamiętać, że potrzebne będzie także oprogramowanie do zgrywania filmów, dyski twarde albo sieciowy magazyn danych, a ponadto odpowiedni napęd optyczny do wykonywania kopii własnych płyt.
Krótko mówiąc, R_volution PlayerPro to znakomity, high-endowy komponent wideo, wyposażony w zaawansowane, a jednocześnie łatwe w obsłudze oprogramowanie i oferowany w bardzo rozsądnej cenie.
Zalety
Solidna konstrukcja PlayerPro jest łatwy w obsłudze Konfiguracja przebiega sprawnie i jest dobrze opisana Jakość obrazu i dźwięku jest bez zarzutu Prezentacja biblioteki wygląda znakomicie i została dobrze przemyślana Pilot ma pełny zestaw funkcji, a jego podświetlenie jest na tyle jasne, że bez problemu widać przyciski w zaciemnionej sali kinowej
Co chciałbym poprawić
Menu wymagają czasem zbyt długiego „wędrowania” kursorem po ekranie, aby dotrzeć do właściwego miejsca. Ten element warto byłoby przemyśleć na nowo. Brak obsługi 3D w filmach pełnometrażowych jest dla mnie dużym minusem, choć wielu innych użytkowników — być może większość potencjalnych nabywców — nie będzie miało z tym problemu.
Polubiłem ten odtwarzacz. Jest pięknie wykonany, działa bardzo dobrze i stanowi świetne rozwiązanie dla osób mających duże kolekcje filmów, które chcą wygodnie korzystać z cyfrowej biblioteki bez przeszukiwania całego domu w poszukiwaniu konkretnych płyt. Właściciele Zappiti, którzy chcą przejść na nowsze rozwiązanie, uznają R_volution PlayerPro za krok naprzód pod względem szybkości i niezawodności. Jeśli ich kolekcja znajduje się już na serwerze, od płynnej przesiadki na nowy odtwarzacz dzieli ich dosłownie kilka kliknięć. A jeśli mają kilka pomieszczeń i kilka odtwarzaczy, filmy będą dostępne w każdym pokoju przygotowanym do seansu. Przy odpowiedniej przepustowości, na przykład w sieci Gigabit Ethernet, można odtwarzać jednocześnie dwa–trzy filmy 4K w różnych pomieszczeniach.
Do testów otrzymałem również jeden z miniaturowych odtwarzaczy R_volution Mini za 349 dolarów. Gdy oba urządzenia pracowały w mojej sieci, bez problemu odtwarzałem dwa filmy 4K jednocześnie w różnych pomieszczeniach — bez zawieszania obrazu i innych zakłóceń. Mini ma nieco skromniejszą specyfikację i nie oferuje lokalnego miejsca na dane, ale w systemie wieloodtwarzaczowym jest bardzo udanym zakupem. Obraz prezentował się znakomicie, a dźwięk również stał na bardzo wysokim poziomie.