Recenzja referencyjnego wzmacniacza mocy klasy A Gryphon Audio Antileon Revelation w Hifi News

Autor i źródło recenzji: Mark Craven, hifi News, sierpień 2026 r.
Recenzję w oryginale możesz przeczytać TUTAJ.
Gryphon Antileon Revelation to najnowsza odsłona serii końcówek mocy, której historia rozpoczęła się w 1995 roku od pierwszego modelu Antileon, a następnie była kontynuowana przez wersje Signature, EVO i Anniversary. Urządzenie kosztuje niespełna 40 000 funtów i waży 90 kg, ma więc wszelkie cechy konstrukcji flagowej. W katalogu duńskiego producenta zajmuje jednak miejsce poniżej modelu o wiele mówiącej nazwie Apex, który jest ponad dwukrotnie droższy i ponad dwa razy cięższy.
Po odsłuchu Antileona Revelation mogę jednak zapewnić, że ten wzmacniacz nie jest żadną „nagrodą pocieszenia”. Nie stanowi też jedynie przykładu przeniesienia rozwiązań z droższego modelu. Seria Antileon, która zastąpiła pierwszy wzmacniacz Gryphona – DM 100 [HFN, grudzień 1992] – od dawna pozostaje najważniejszym przedstawicielem charakterystycznej dla marki koncepcji tranzystorowego układu pracującego w „czystej klasie A”. Można wręcz powiedzieć, że to Apex oraz wcześniejsze, bezkompromisowe konstrukcje Gryphona, takie jak monoblok REF One z lat 90., czerpały rozwiązania z rozwijanej przez lata serii Antileon.
Podwójna moc
Antileon Revelation jest konstrukcją w pełni dual mono, aż po osobne wejścia zasilające 15 A dla każdego kanału. Deklarowana moc wynosi 2 × 160 W przy 8 Ω, podwaja się przy 4 Ω i osiąga 620 W przy obciążeniu 2 Ω. W niezależnych pomiarach laboratoryjnych PM wzmacniacz bez trudu przekroczył te wartości. Osoby potrzebujące jeszcze większej mocy lub całkowitego rozdzielenia kanałów mogą wybrać wersję monofoniczną, której moc znamionowa wzrasta do 1 × 180 W przy 8 Ω oraz 1 × 360 W przy 4 Ω.
Zdjęcie wnętrza urządzenia [patrz fotografia poniżej] ukazuje symetryczny układ Antileona. Każdy kanał wyposażono w 20 bipolarnych tranzystorów wyjściowych, takich samych jak w modelu Apex, oraz bank kondensatorów filtrujących o łącznej pojemności 350 000 µF i wyjątkowo niskiej rezystancji ESR. Osobne, ręcznie nawijane transformatory o mocy 1,15 kVA umieszczono w ekranowanych obudowach wytłumionych żywicą epoksydową. Przewody sygnałowe i zasilające wykonano ze srebra, natomiast dwustronne płytki drukowane z miedzianymi ścieżkami mają spełniać wymagania norm wojskowych.
Trzeci zasilacz obsługuje układy cyfrowe Antileona Revelation, w tym mikroprocesorowe obwody zabezpieczające oraz wyświetlacz na panelu przednim.
Całą tę zaawansowaną konstrukcję zamknięto w równie starannie wykonanej obudowie z czarnego stopu metali, której boki zdominowały duże, profilowane radiatory. Główny korpus wykorzystuje wielowarstwowe tłumienie ograniczające rezonanse i opiera się na czterech stożkowych kolcach osadzanych w okrągłych podkładkach. Gryphon oferuje również specjalną platformę StandArt pod wzmacniacz, kosztującą od 3550 funtów. W niej także zastosowano wielowarstwowe tłumienie, a nabywca może dobrać wysokość konstrukcji oraz konfigurację półek.
Kwestia klasy
Znaczna część instrukcji obsługi Antileona Revelation, poza ostrzeżeniami dotyczącymi wentylacji, poświęcona jest regulacji prądu spoczynkowego stopnia wyjściowego pracującego w klasie A. Użytkownik ma do wyboru trzy ustawienia: Low, Mid i High, wybierane przyciskami umieszczonymi pod wyświetlaczem na panelu przednim. Obok znajdują się przyciski Mute i Check. Ten drugi pozwala sprawdzić wskazania układów diagnostycznych wzmacniacza, w tym temperaturę oraz stan obu kanałów.
Tryb Low nie jest zalecany do uważnych odsłuchów, lecz służy do „utrzymywania układów wzmacniacza w gotowości do pracy bez konieczności wstępnego nagrzewania”. Trzeba jednak pamiętać, że nawet wtedy urządzenie pobiera z sieci ponad 150 W [patrz ramka PM poniżej], dlatego przycisk trybu czuwania może okazać się całkiem przydatny.
W ustawieniu Mid wzmacniacz ma pracować w klasie A do mocy 100 W, a następnie przechodzić do klasy AB. Tryb High producent określa natomiast jako „100% klasy A”.
Przewidywanie przyszłości
Na panelu przednim widnieje również oznaczenie Green Bias. Jest to nazwa systemu automatycznej regulacji prądu spoczynkowego, który działa po podłączeniu zgodnego przedwzmacniacza Gryphona. Przedwzmacniacz i końcówkę mocy łączy się przewodem sterującym, korzystając z gniazda Green Bias umieszczonego pomiędzy wejściami zasilającymi Antileona Revelation. Poziom prądu spoczynkowego jest wówczas automatycznie przełączany między ustawieniami Mid i High zależnie od położenia regulatora głośności przedwzmacniacza. Dokładne progi przełączania można ustawić w jego menu.
Dlaczego jednak system reaguje na położenie regulatora głośności, a nie na poziom sygnału? Gryphon wyjaśnia: „Aby wzmacniacz mógł zwiększyć prąd spoczynkowy i osiągnąć stabilność termiczną na tyle szybko, by natychmiast nadążać za dynamiką sygnału wejściowego, musiałby przewidywać, co za chwilę wydarzy się w nagraniu”.
Pod względem wizualnym nowy wzmacniacz Gryphona sprawia wrażenie jeszcze bardziej luksusowego, niż sugerowałaby jego cena wynosząca 40 000 funtów. Oglądany z każdej strony ujawnia kolejne detale, takie jak półkolista kolumna pośrodku przedniej ścianki czy umieszczona na górnym panelu płaskorzeźba przedstawiająca gryfa – symbol producenta. Za stylistykę Antileona odpowiada założyciel firmy Flemming E. Rasmussen, który studiował malarstwo i grafikę w Akademii Sztuki w Aarhus. Choć przeszedł na emeryturę w 2018 roku, wygląd wzmacniacza nadal nawiązuje do pierwotnego projektu z 1995 roku. Wyraziste, awangardowe wzornictwo jest znakiem rozpoznawczym flagowych wzmacniaczy Gryphona i zdecydowanie wyróżnia je na tle większości konkurencyjnych konstrukcji. Sama nazwa Antileon pochodzi z języka greckiego i oznacza „podobny do lwa”…
Czysta przyjemność
Antileon Revelation przejął obowiązki wzmacniacza w sali odsłuchowej HFN, współpracując z przedwzmacniaczem Constellation Revelation 2 [HFN, styczeń 2025] oraz przetwornikiem i odtwarzaczem SACD dCS Varèse [HFN, luty 2026]. W połączeniu z kolumnami podłogowymi Wilson Audio Alexx Vfx potwierdził znakomite możliwości wysterowania głośników. Pomijając ciepło wydobywające się z radiatorów, urządzenie nie zdradzało najmniejszych oznak wysiłku, wypełniając pomieszczenie pełnopasmowym dźwiękiem, jakiego można oczekiwać po konstrukcji o takich rozmiarach i parametrach.
Skala, szczegółowość, kontrola niskich tonów, szerokość i głębokość sceny, przejrzystość oraz równowaga – Antileon Revelation spełnia niemal wszystkie audiofilskie oczekiwania. Efektem jest czysta przyjemność słuchania, niezależnie od utworu czy albumu. Podobnie jak wcześniejszy wzmacniacz zintegrowany Diablo 333 [HFN, grudzień 2024], brzmi żywo i energicznie, jednak w tym przypadku cechy te są lepiej kontrolowane, dzięki czemu prezentacja okazuje się jeszcze bardziej dojrzała i wyrafinowana.
Naturalna skala brzmienia była wyraźnie słyszalna niezależnie od wybranego nagrania. W utworze „Waiting For You” Nicka Cave’a i The Bad Seeds [Ghosteen; 88,2 kHz/24 bity] fortepian zabrzmiał potężnie i naturalnie, a partia wokalna zachwycała czystością. Choć nagranie nie zawiera wyraźnych uderzeń basu, dźwięk sięgał niemal niewiarygodnie głęboko i zachowywał imponującą pełnię.
Scena dźwiękowa Antileona Revelation również powstaje w sposób naturalny i niewymuszony. „Crazy Cryin’” Tedeschi Trucks Band [Future Soul, Fantasy; 96 kHz/24 bity] nie jest nagraniem o szczególnie rozbudowanej akustyce, jednak perkusja, bas, gitary i wokale zostały rozmieszczone z taką precyzją i pewnością, że trudno było uwolnić się od wrażenia obecności w studiu razem z zespołem. Każda nuta głównego riffu miała własny, wyraźnie zarysowany kształt, a jednocześnie żaden element nie sprawiał wrażenia przesadnie wyeksponowanego. Mówiąc krótko, utwór zabrzmiał trójwymiarowo.
Nowe wieści
W utworze „Berghain” z albumu Rosalíi Lux [Columbia; 96 kHz/24 bity] hiszpańską wokalistkę otaczają smyczki London Symphony Orchestra, a gdzieś pośród tego pełnego napięcia chaosu pojawia się także głos Björk. Kompozycja, oparta na nagłych zatrzymaniach i powrotach oraz niekonwencjonalnych zabiegach realizatorskich, wiele zyskała dzięki znakomitemu oddaniu ataku i wybrzmień, a także połączeniu potęgi z szybkością i dynamiką.
Antileon Revelation potrafi sprawić, że nawet doskonale znane utwory zabrzmią świeżo i odkrywczo. „Dreams” Fleetwood Mac [Rumours, remaster z 2001 roku, Rhino Records; 96 kHz/24 bity] oferował wszystko, czego można było oczekiwać: mięsistą linię basu, melodyjny wokal Stevie Nicks i mocne uderzenia nieustępliwego werbla. Wzmacniacz zachęcał jednak również do wsłuchiwania się w trójgłosowe harmonie i najdrobniejsze odstępy pomiędzy nimi, a także w subtelnie wplecione w miks partie gitary akustycznej i kong. Brak własnego zabarwienia pozwalał w pełni rozbłysnąć naturalnym barwom nagrania.
W przeciwieństwie choćby do regulacji globalnego sprzężenia zwrotnego w końcówce mocy CH Precision M10 [HFN, marzec 2026], tryby Mid i High w Antileonie Revelation nie pozwalają na szybkie porównania A/B ze względu na czas potrzebny do ustabilizowania prądu spoczynkowego. Właściciele wzmacniacza najprawdopodobniej powierzą zmianę ustawień funkcji Green Bias w systemie złożonym z przedwzmacniacza i końcówki mocy Gryphona albo, po okresie prób, pozostaną przy jednym trybie, dobranym do wymagań współpracujących kolumn. Podczas naszych odsłuchów ustawienie Mid zapewniało nieco pewniejszą, wręcz żelazną kontrolę nad niskimi tonami kolumn podłogowych Wilson Audio.
Skoro mowa o niskich częstotliwościach, kontrola i rozciągnięcie basu Antileona Revelation stoją na poziomie referencyjnym. Bas nigdy nie był przesadzony, poluzowany ani pozbawiony wyrazistości, lecz nadawał każdemu nagraniu niewymuszoną potęgę. W popowym utworze Chappell Roan „Pink Pony Club” [The Rise And Fall Of A Midwest Princess, Island; 44,1 kHz/24 bity] sięgał bardzo głęboko, oddając ciężar akordów i perkusji w refrenie. Wzmacniacz potrafi jednak również uderzyć z siłą tyranozaura, zachowując szczegółowość nawet w najniższych rejestrach. Pokazały to pulsujące niczym bicie serca efekty oraz długie, złowieszcze dźwięki elektroniki w utworze „The Beast” Jóhanna Jóhannssona ze ścieżki dźwiękowej do filmu Sicario [Varèse Sarabande 302 067 3698].
Pod napięciem
Kolejną charakterystyczną cechą Antileona Revelation jest mistrzowskie oddanie barw i niuansów średnicy. Wspólny album Ry Coodera i Alego Farki Touré Talking Timbuktu [World Circuit WCD 040] stanowi prawdziwą feerię faktur instrumentalnych. Brzmienia lekkie i masywne, gładkie i szorstkie wzajemnie się dopełniają, gdy muzycy zgłębiają tradycje afrykańskie i amerykańskie. Zamykający płytę utwór „Diaraby” ukazał wyjątkową otwartość wzmacniacza Gryphona, który wydobył każdy szczegół partii instrumentów strunowych i wokali.
„Lil’ Devil” zespołu The Cult [Electric; Beggars Banquet 258-223] był kolejnym nagraniem, które wprawiło mnie w osłupienie. Już pierwsze takty partii perkusji wywołały u mnie mimowolne „woohoo!”. Wcześniej w lewym kanale pojawił się znakomicie zdefiniowany riff przesterowanej gitary, do którego dołączył wyraźny i czysty bas. Ponownie można było odnieść wrażenie uczestnictwa w koncercie, ponieważ brzmienie Antileona Revelation wręcz kipiało energią.
W nagraniu II Symfonii Mahlera w wykonaniu Berliner Philharmoniker pod dyrekcją Simona Rattle’a [Warner Classics; 44,1 kHz/24 bity] wzmacniacz ukazał łagodniejsze oblicze. Cichsze fragmenty przekazywał subtelnie i z wyczuciem, kreśląc rozległy obraz orkiestry odsuniętej w głąb sceny. Potężne uderzenia perkusji w części „I. Allegro maestoso” przypomniały jednak o drzemiącej w nim mocy i znakomitych możliwościach dynamicznych. Nie rzucam takich słów lekkomyślnie, ale Antileon Revelation jest prawdopodobnie najlepszą końcówką mocy, jakiej dotąd słuchałem.
W świecie hi-fi nie brakuje wzmacniaczy mocy klasy high-end, ale nowy, „podobny do lwa” model Gryphona pracujący w klasie A może okazać się królem dżungli wśród urządzeń kosztujących mniej niż 50 000 funtów. Znakomicie zaprojektowany i wykonany z niezwykłą starannością Antileon Revelation daje właścicielowi prawdziwy powód do dumy, oferując jednocześnie oszałamiającą potęgę, skalę i szczegółowość brzmienia. Odsłuchujecie go na własne ryzyko, ponieważ gdy już go usłyszycie, będziecie chcieli go mieć.
Werdykt „Hi-Fi News”
W świecie hi-fi nie brakuje wzmacniaczy mocy klasy high-end, ale nowy, „podobny do lwa” model Gryphona pracujący w klasie A może okazać się królem dżungli wśród urządzeń kosztujących mniej niż 50 000 funtów. Znakomicie zaprojektowany i wykonany z niezwykłą starannością Antileon Revelation daje właścicielowi prawdziwy powód do dumy, oferując jednocześnie oszałamiającą potęgę, skalę i szczegółowość brzmienia. Odsłuchujecie go na własne ryzyko, ponieważ gdy już go usłyszycie, będziecie chcieli go mieć.
Jakość dźwięku: 92%