Recenzja referencyjnego przedwzmacniacza liniowego z opcją streamera i DACa Dan D'Agostino Momentum C2 Preamplifier w Part Time Audiophile

Recenzja referencyjnego przedwzmacniacza liniowego z opcją streamera i DACa Dan D'Agostino Momentum C2 Preamplifier
Autor i źródło recenzji: Mohammed Samji, The Part Time Audiophile, styczeń 2026 r.
Oryginał można przeczytać TUTAJ.
Opracowany przez Dan D’Agostino Master Audio Systems przedwzmacniacz C2 odzwierciedla filozofię projektowania, w której priorytetem są: minimalizacja szumów, izolacja kanałów, integralność zasilania oraz liniowość. Po spędzeniu czasu z tym urządzeniem i przeanalizowaniu jego konstrukcji wspólnie z zespołem projektowym, staje się jasne, że niemal każdy jego element został na nowo przemyślany. Po blisko dziewięciu miesiącach codziennego obcowania z C2 w moim systemie mogę z pełnym przekonaniem stwierdzić: to najcichszy i najbardziej dynamiczny przedwzmacniacz, z jakim miałem do czynienia.
Prawdziwa konstrukcja dual-mono
Wcześniejsze modele Momentum oraz Momentum HD korzystały z dwuczęściowej konstrukcji obudowy, w której dolny moduł mieścił transformator i prostownik, natomiast układ stabilizacji napięcia znajdował się w górnej sekcji. Zasilanie było przekazywane między nimi za pomocą krótkiego przewodu wielożyłowego.
Transformatory zastosowane w C2 są fizycznie większe niż te użyte w modelu HD, a cały system stabilizacji napięcia został zaprojektowany od podstaw. Jak podkreśla główny inżynier Burhan, nowy układ regulacji oferuje około 45% lepsze parametry niż w modelu HD — co potwierdzają pomiary niższego poziomu tętnień, mniejszego udziału zniekształceń harmonicznych (THD) oraz większej stabilności zasilania.
Tego rodzaju poprawa nie pozostaje jednak bez kosztów. Pobór mocy wzrósł z około 70 W w modelu HD do około 120 W w C2.
Koncepcja monofoniczna została tu konsekwentnie zastosowana w całym przedwzmacniaczu. Każdy kanał otrzymał nie tylko osobny transformator, ale również własny prostownik, układ stabilizacji, stopień wejściowy, układ regulacji głośności oraz stopnie wyjściowe.
Rezygnacja z przewodu łączącego
Jedną z mile widzianych zmian konstrukcyjnych jest sposób połączenia obu modułów urządzenia. Zamiast przesyłać nieobrobione napięcie za pomocą krótkiego przewodu — jak miało to miejsce w modelu HD — C2 wykorzystuje specjalnie zaprojektowane, elektromechaniczne złącza zintegrowane z każdą z obudów.
System ten opiera się na trzydziestu pozłacanych pinach (22 mikrony złota), z których każdy może przenosić prąd o natężeniu do 20 amperów. Złącze działa w systemie zatrzaskowym, zapewniającym idealne dopasowanie i bezpieczne połączenie. Ta nietypowa konfiguracja gwarantuje pełną izolację toru audio — zarówno fizyczną, jak i elektryczną — od komponentów zasilających. Co więcej, fizyczne oddzielenie obu sekcji umożliwiło dodatkową optymalizację zarówno obwodów zasilających, jak i sygnałowych.
Topologia analogowa Concept 2
Oznaczenie „C2” nie jest jedynie zabiegiem marketingowym — odnosi się do całkowicie nowej topologii układu wejściowego. Typowy przedwzmacniacz realizuje trzy podstawowe funkcje: stopień wejściowy, regulację głośności oraz stopień wyjściowy.
W niektórych urządzeniach wszystkie te sekcje mogą być zintegrowane w jednym układzie scalonym. W przypadku C2 — dzięki jego monofonicznej architekturze — każda z tych funkcji realizowana jest przez osobną płytkę dla każdego kanału. Oznacza to łącznie sześć niezależnych modułów — po trzy na kanał. W topowym modelu Relentless konstrukcja idzie jeszcze dalej: te same trzy sekcje są rozmieszczone w ramach trzech osobnych obudów.
Stopień wejściowy
Stopień wejściowy został przeprojektowany jako układ komplementarny typu push-pull, wykorzystujący cztery tranzystory JFET na kanał — zamiast dwóch, jak w poprzednich generacjach Momentum. Referencyjny przedwzmacniacz Relentless stosuje osiem JFET-ów na kanał.
Zapytałem Dana, co dokładnie rozumieją przez „komplementarny push-pull” i jakie są korzyści z takiego rozwiązania. Odpowiedział:
„Układ komplementarny to topologia, w której jedno urządzenie zoptymalizowane jest do obsługi dodatniej połowy przebiegu sygnału, a drugie — do połowy ujemnej. Od dawna uważam, że najskuteczniejszym sposobem na maksymalizację parametrów — zarówno tych mierzalnych, jak poziom szumów, jak i tych kluczowych z punktu widzenia brzmienia — jest stosowanie narzędzi zaprojektowanych specjalnie do danego zadania. Ta zasada obowiązuje w całym torze audio — od wejścia po wyjście.”
Nowa konstrukcja zapewnia wyjątkowo niski poziom szumów i zniekształceń. Szum własny uległ znaczącej poprawie — obecnie wynosi około -98 dBu, w porównaniu do -80 dBu w poprzednich modelach. Relentless osiąga jeszcze niższy poziom, zbliżony do -100 dBu.
Kolejna istotna zmiana to znacznie większa odporność stopnia wejściowego na napięcie — teraz może ono osiągać nawet 15 V bez przesterowania (dla porównania, HD przesterowywał się przy ok. 6–7 V).
Dzięki tej rezerwie napięciowej mogłem w końcu zwiększyć wzmocnienie w moim przedwzmacniaczu gramofonowym CH Precision P10 do poziomu, przy którym brzmi najlepiej. W 2025 roku przeszedłem na konfigurację z CH Precision P10 pracującym w trybie prądowym z wkładką Lyra Atlas λ Lambda SL o ultra-niskim poziomie wyjściowym. Ten zestaw generuje znaczące napięcie, dlatego z poprzednim Momentum HD musiałem korzystać z najniższego poziomu wzmocnienia, by nie przekroczyć granicy 6 V.
Z C2 mogę bez przeszkód używać dowolnego poziomu wzmocnienia w CH P10. Obecnie pracuję na ustawieniu +18 dB w trybie prądowym. Połączenie CH P10, Lyra Atlas SL, ramienia Acoustical Systems Axiom 12" Reference, Momentum C2 oraz końcówki mocy Momentum S250 MxV to najlepszy analogowy tor odsłuchowy, jaki miałem okazję słyszeć — gdziekolwiek. W praktyce C2 jest absolutnie cichy. Nawet przy maksymalnym poziomie głośności w moim gramofonowym systemie odsłuchowym, zestaw z kolumnami Wilson Audio Alexx V pozostaje bezszelestny.
Sekcja regulacji głośności
Jak w innych przedwzmacniaczach D’Agostino, także w Momentum C2 zastosowano nietypowe podejście do regulacji głośności. Platforma Momentum nadal wykorzystuje przekaźniki klasy wojskowej — te same, co w modelu HD — jednak ich implementacja została całkowicie zmodyfikowana. Dla porównania: przekaźniki tej klasy kosztują nawet 20 razy więcej niż standardowe komponenty. Kluczowa różnica to zastosowanie pozłacanych styków oraz znacznie ciaśniejsze tolerancje produkcyjne.
Zmieniono strukturę wzmocnienia: sygnał wejściowy jest teraz podbijany o 10 dB, w porównaniu do 8 dB w modelu HD. Dodatkowo, nowa krzywa głośności została zoptymalizowana pod kątem zmodyfikowanej topologii układu.
Użytkownicy wcześniejszych przedwzmacniaczy D’Agostino z pewnością znają charakterystyczne kliknięcia słyszalne podczas zmiany głośności. Są one efektem działania przekaźników, które załączają wyłącznie te rezystory, które są niezbędne dla danego poziomu głośności. To podejście różni się od typowego rozwiązania stosowanego w większości urządzeń, gdzie kolejne rezystory są po prostu dodawane równolegle do toru.
To właśnie ta konstrukcja stanowi jedną z cech wyróżniających przedwzmacniacze D’Agostino i przekłada się na lepszą rozdzielczość przy niskich poziomach głośności, płynniejsze przejścia oraz ograniczenie artefaktów dźwiękowych związanych z pracą przekaźników. Szczególnie zyskuje na tym mikrodynamika. W C2 odgłosy kliknięć są znacznie bardziej subtelne — niemal niesłyszalne.
Stopień wyjściowy
Stopień wyjściowy został przeprojektowany zgodnie z filozofią zastosowaną na wejściu:
- komplementarna topologia tranzystorowa typu push-pull,
- zwiększona zdolność prądowa, dopasowana do wyżej spolaryzowanego stopnia wejściowego,
- dodatkowe złącza na płytkach wyjściowych, umożliwiające obsługę większego poboru prądu.
Symetria pomiędzy stopniem wejściowym a wyjściowym ma kluczowe znaczenie. Każda topologia wejściowa wymaga odpowiednio dobranego stopnia wyjściowego, zdolnego do zachowania liniowości pod obciążeniem — i dokładnie to oferuje C2.
Teoretyczny ideał przedwzmacniacza — nieskończenie wysokie wejściowe i zerowe wyjściowe impedancje — w przypadku C2 został osiągnięty bliżej niż kiedykolwiek wcześniej. Impedancja wyjściowa wynosi tu zaledwie ~0,005 Ω, podczas gdy w poprzednim modelu Momentum było to 0,08 Ω.
W przypadku stosowania kabli sieciowych lub z dopasowaną impedancją, może być konieczna ich ponowna kalibracja. W moim systemie zauważyłem wyraźną poprawę brzmienia po właściwym skalibrowaniu mojego kabla Transparent Magnum Opus, łączącego C2 z końcówką mocy Momentum S250 MxV — tak, by odpowiadał nowej, niższej impedancji wyjściowej C2.
Burhan zwrócił również uwagę na kilka innych parametrów, które warto podkreślić. Stosunek sygnału do szumu (SNR) wynosi 98 dB, a pasmo przenoszenia sięga od 10 Hz do 90 kHz bez żadnych strat (0 dB). Co istotne, mimo wyższego wzmocnienia niż w poprzednim modelu, C2 oferuje niższy poziom zniekształceń harmonicznych (THD).
Wyświetlacz, sterowanie i interfejs użytkownika
Momentum C2 wprowadza nowy, wysokiej rozdzielczości wyświetlacz OLED. Pozwala on na precyzyjne ustawienie poziomu głośności oraz jego łatwy odczyt nawet z większej odległości. Uwielbiam klasyczne wskaźniki D’Agostino, ale możliwość szybkiego i wyraźnego podglądu aktualnej głośności to bardzo przydatne i mile widziane udoskonalenie.
Wyświetlacz OLED oferuje nie tylko precyzyjny odczyt poziomu głośności, ale również dostęp do wyboru źródła sygnału (wraz z przypisanymi nazwami), informacji o fazie, funkcji wyciszenia, korekcji barwy oraz — w przypadku zainstalowanego opcjonalnego przetwornika DAC — metadanych streamingu.
Korekcja barwy: wciąż analogowa, teraz bardziej przejrzysta
Na przednim panelu C2, podobnie jak w modelu HD, znalazły się eleganckie pokrętła korekcji barwy. Ich obecność cieszy, zwłaszcza że w segmencie referencyjnym to już rzadkość. Korekcja pozostaje w pełni analogowa — nie ingeruje w domenę cyfrową toru audio — natomiast nowością jest cyfrowy monitoring: poziomy regulacji są wyświetlane na ekranie OLED, a same tony można aktywować lub dezaktywować zdalnie. To praktyczne połączenie klasycznego podejścia z nowoczesnym interfejsem.
Wyjście słuchawkowe
Kolejnym mile widzianym dodatkiem jest zintegrowany wzmacniacz słuchawkowy, dyskretnie wkomponowany w przedni panel. Jego aktywacja odbywa się za pomocą dedykowanego przycisku, który automatycznie odłącza główne wyjścia i przełącza sygnał na wyjście słuchawkowe. Samo gniazdo — ¼” TRS — zostało sprytnie ukryte za przesuwaną osłoną, dzięki czemu nie zaburza estetyki urządzenia.
Po przełączeniu na słuchawki, funkcję regulacji głośności przejmuje ten sam precyzyjny, analogowy układ sterujący, znany z głównego toru audio.
Poddałem wyjście słuchawkowe prawdziwej próbie, podłączając do niego moje ulubione — i wyjątkowo trudne do wysterowania — słuchawki ZMF Caldera Limited Edition. Musiałem podnieść głośność do około 75, ale efekt był znakomity: Caldery ożyły, a ja mimowolnie zacząłem wystukiwać rytm stopą. C2 wydobył z nich wszystko, co najlepsze, oferując przy tym absolutnie czarne tło. Jak na zintegrowane wyjście słuchawkowe — to więcej, niż większość użytkowników kiedykolwiek będzie potrzebować.
Wejścia, wyjścia i łączność
- Trzy wejścia zbalansowane
- Jedno wejście niezbalansowane (nowość w modelu C2)
- Dwa wyjścia zbalansowane
- Oba wyjścia można niezależnie włączać i wyłączać z poziomu pilota
- Idealne do zastosowania z subwooferami (sam używam drugiego wyjścia do zasilania subwooferów Wilson Submerge)
- Wspólna regulacja głośności dla obu wyjść (z możliwością ich indywidualnego włączenia/wyłączenia)
- Wyjście 12 V trigger do zdalnego włączania innych urządzeń (w moim przypadku aktywuje wzmacniacz Momentum S250 MXV)
- Przednie wejście słuchawkowe ¼ cala TRS
- Ulepszony układ gniazd RS-232 i anteny – zwiększono odstęp między nimi, co umożliwia jednoczesne korzystanie z obu złączy (w poprzednim modelu HD miałem trudności z równoczesnym podłączeniem kabla RS-232 do systemu automatyki domowej i anteny)
Dodatkowo, do urządzenia można opcjonalnie dodać moduł D’Agostino DSM (Digital Streaming Module).
Moduł DSM może być zamówiony fabrycznie wraz z urządzeniem lub doinstalowany później przez autoryzowanego dealera. To wysuwana karta montowana z tyłu urządzenia, wymagająca podłączenia jedynie dwóch przewodów: jednego do transmisji danych, drugiego do zasilania.
Moduł cyfrowy DSM (Digital Streaming Module)
Łączność internetowa obsługiwana jest zarówno przez Wi-Fi (z dołączoną anteną), jak i przez przewodowe połączenie Ethernet. Zalecane jest korzystanie z połączenia przewodowego – antena Wi-Fi jest fabrycznie wyłączona. Ustawienie to można zmienić w menu użytkownika za pomocą pilota Vision Remote.
Obsługiwane formaty audio:
- DSD256
- PCM do 32 bit / 385 kHz
- MQA
- Roon Ready
- TIDAL Connect
- Qobuz Connect
- Spotify Connect
Przez kilka miesięcy korzystałem z modułu DSM poprzez połączenie TOSLINK, podłączone do matrycy wideo AVPro 8×8 obsługującej telewizor w salonie. Rozwiązanie to sprawdziło się bez zarzutu, niezależnie od źródła – Apple TV, Roku czy Kaleidescape – zapewniając bezproblemową i płynną integrację treści wideo z resztą systemu audio.
Dedykowana aplikacja towarzysząca na iOS oferuje natywne wsparcie dla serwisów Qobuz, Tidal i Spotify, niezależnie od protokołów Connect.
Funkcje aplikacji iOS obejmują m.in.:
- Zmianę nazw wejść (widocznych na ekranie oraz w pilocie) – funkcja dostępna po zainstalowaniu DAC-a
- Aktualizacje oprogramowania
- Konfigurację systemu
Obudowa
Wszystkie elementy urządzenia zamknięto w obudowie wykonanej z aluminium klasy lotniczej serii 6000, o modułowej konstrukcji składającej się z sześciu części. Wszystkie aluminiowe oraz niemal całkowicie czyste (99,9%) elementy miedziane obrabiane są mechanicznie w Kolorado. Taka konstrukcja nie tylko ułatwia serwisowanie, ale także pozwala na wymianę dowolnej z sześciu ścian w przypadku przypadkowego uszkodzenia zewnętrznej powierzchni urządzenia.
Mój system
Po całym dniu spędzonym w Cave Creek nie mogłem się doczekać, by wstawić Momentum C2 do mojego pokoju odsłuchowego w Seattle i przekonać się, jak dużą różnicę może wnieść nowy przedwzmacniacz w porównaniu do mojego sprawdzonego Momentum HD.
Konfiguracja systemu
W moim systemie za odtwarzanie cyfrowe odpowiada przetwornik i streamer dCS Varèse. Tor analogowy obsługuje stopień gramofonowy CH Precision P10, współpracujący z gramofonem AMG Forte, ramieniem Acoustics Systems Axiom oraz wkładką Lyra Atlas SL. Wzmacnianiem sygnału zajmuje się końcówka mocy Dan D’Agostino Momentum S250 MXV, napędzająca kolumny Wilson Audio Alexx V. W zakresie niskich częstotliwości wspomaga je para subwooferów Wilson Audio Submerge, podłączonych do drugiego wyjścia głównego przedwzmacniacza C2.
Całym systemem steruje platforma automatyki domowej Control4 — przedwzmacniacz C2 kontrolowany jest przez złącze RS-232, natomiast pozostałe komponenty zarządzane są przez IP.
Każdy element systemu uziemiony jest za pośrednictwem dwóch hubów uziemiających Shunyata Altaira X. Zasilanie dostarcza kondycjoner Shunyata Everest X 8000, w połączeniu z przewodami zasilającymi Sigma X i Omega X.
Wszystkie interkonekty pochodzą z serii Transparent Magnum Opus Gen 6, natomiast okablowanie głośnikowe to Transparent Reference XL Gen 6 — w tym 60-stopowy odcinek ukryty pod podłogą, łączący stojaki HRS SXR z kolumnami Alexx V ustawionymi po przeciwnej stronie pomieszczenia.
Wrażenia odsłuchowe
Najbardziej charakterystyczną cechą brzmienia Momentum C2 jest... brak:
- Brak szumu
- Brak ziarnistości
- Brak kompresji
Odwzorowanie detali w najniższych poziomach głośności jest absolutnie wyjątkowe. Na przykład w utworze „Famous Blue Raincoat” Leonarda Cohena subtelne chórki i drobne artefakty studyjne pojawiają się naturalnie – nie są ani wyeksponowane, ani podkoloryzowane, lecz po prostu odsłonięte jako integralna część nagrania.
Dynamika – zarówno w skali makro, jak i mikro – przekazywana jest z całkowitą swobodą. C2 nie narzuca własnego charakteru i nie skupia na sobie uwagi. Zamiast tego, eliminuje bariery między nagraniem a słuchaczem.
Modyfikacje wpływające na brzmienie C2
Nie jestem zwolennikiem stosowania „ulepszeń” dla samej idei tweakowania. Najważniejsza jest synergia systemu – a zestawienie komponentów D’Agostino, dCS, CH Precision i Wilson, starannie dobrane do mojego pomieszczenia, działa ze sobą wyjątkowo spójnie.
Po kilku miesiącach użytkowania C2 w konfiguracji fabrycznej wprowadziłem trzy zmiany, które przyniosły wyraźne – i co ważne, jednoznacznie słyszalne – poprawy. To optymalizacje, które stosuję w przypadku każdego elementu mojego systemu, także wcześniej używanego przedwzmacniacza Momentum HD.
Shunyata Altaira X i uziemienie C2
Nie ma co do tego wątpliwości – Momentum C2 już w konfiguracji fabrycznej jest wyjątkowo cichy. To prawdopodobnie najcichszy przedwzmacniacz, jaki kiedykolwiek gościł w moim pokoju odsłuchowym. Mimo to, podłączenie C2 do huba uziemiającego Shunyata Altaira X przyniosło wyraźną poprawę – tło stało się jeszcze ciemniejsze, a ilość i precyzja mikrodetali wzrosły zauważalnie.
Porównanie A/B jest banalnie proste i gorąco zachęcam do samodzielnego eksperymentu – efekt mówi sam za siebie.
Podsumowanie
Choć przez lata darzyłem ogromnym uznaniem przedwzmacniacz D’Agostino Momentum HD, dziś nie wyobrażam sobie powrotu – Momentum C2 to nowy punkt odniesienia. Wydobył z mojego systemu to, co najlepsze, jednocześnie sam pozostając w cieniu, by to muzyka mogła grać pierwsze skrzypce. Stał się sercem najcichszego i najbardziej dynamicznego systemu audio, jaki kiedykolwiek gościł w moim pokoju odsłuchowym.
Momentum C2 otrzymuje moją najwyższą rekomendację oraz nagrodę „Reviewers’ Choice”.
