Certyfikowany sprzęt używanyO nas Blog
KontaktRegulaminPolityka prywatności
© 2026 AudiofastStworzone przez Kryptonum
Zapisz się do newslettera
Przejdź do treści głównej
ProduktyMarkiBlogSerwis
KontaktKonto klientaKoszyk
Strona głównaRecenzjeRecenzja kondycjonera zasilania Synergis...

Spis treści

  • Alternatywne rozwiązania
  • Wybierz dowolną liczbę
  • Rozwiązania firmowe
  • Zgodność fazowa
  • Zasady
  • Solidna konstrukcja
  • Wydajność prądowa
  • Czerwone światło
  • Podsumowanie
  • Zalety
  • Wady
Recenzja22 września 2026

Recenzja kondycjonera zasilania Synergistic Research PowerCell 14 w The Ear

Autor i źródło recenzji: Kevin Fiske, The Ear, wrzesień 2026 r.
Recenzję w oryginale można przeczytać TUTAJ.

Audiofile często są zaskoczeni, gdy odkrywają, jak bardzo zanieczyszczenia sieci energetycznej pogarszają brzmienie ich systemów. Byłem w trakcie testowania kondycjonera zasilania Synergistic Research PowerCell 14 we własnym systemie, gdy na łamach „The Ear” ukazała się recenzja symetryzatora zasilania Factor One autorstwa mojego redakcyjnego kolegi, Chrisa Kelly’ego. Chris z entuzjazmem stwierdził, że po podłączeniu tego urządzenia jego system osiągnął znacznie lepsze brzmienie, niż wcześniej uważał za możliwe. To bardzo częsta reakcja.

Zależność przyczynowo-skutkowa jest tu prosta. W idealnych warunkach napięcie sieciowe miałoby postać czystej sinusoidy o wartości 230 V i częstotliwości 50 Hz. Jednak niemal wszędzie – zarówno w miastach, jak i na terenach wiejskich – występują również niepożądane składowe o innych częstotliwościach. Źródłem tych zakłóceń są między innymi urządzenia elektryczne wykorzystywane przez odbiorców przemysłowych i domowych, które wprowadzają szum do sieci, a także transmisje radiowe oraz sygnały telefonii komórkowej.

Do odtwarzania muzyki system hi-fi wykorzystuje energię doprowadzaną z gniazdka – zarówno pożądaną sinusoidę o napięciu 230 V, jak i niepożądane zakłócenia. Im jest ich więcej, tym mniej szczegółów muzycznych słyszymy. Dźwięk traci nasycenie tonalne i swobodę dynamiczną, detale stają się mniej czytelne, a scena dźwiękowa – rozmyta.

Alternatywne rozwiązania

Istnieją cztery główne sposoby ograniczania zakłóceń sieciowych. Symetryzatory zasilania, takie jak urządzenie Factor One testowane przez Chrisa, bazują na transformatorze toroidalnym skonstruowanym tak, aby przepuszczał podstawową częstotliwość sieciową, a jednocześnie tłumił zakłócenia wspólne o wyższych częstotliwościach, obecne zarówno w przewodzie fazowym, jak i neutralnym.

Kondycjonery wykorzystujące szeregowe układy filtrujące LCR, oparte na indukcyjności, pojemności i rezystancji, takie jak testowany niedawno Inakustik AC-4500, skutecznie ograniczają zarówno zakłócenia różnicowe, jak i wspólne. Trzecią kategorię stanowią regeneratory napięcia – w praktyce wzmacniacze zaprojektowane tak, aby zamiast sygnału muzycznego wytwarzały napięcie 230 V o częstotliwości 50 Hz. Czwartym rozwiązaniem jest pasywne pochłanianie zakłóceń i odprowadzanie ich bocznikiem. Technologie te zapoczątkowała firma Vertex AQ, a obecnie są one rozwijane pod marką Quiescent.

Ted Denney, niepokorny konstruktor z amerykańskiej firmy Synergistic Research, jest pionierem piątego rozwiązania. Produkowane przez niego kondycjonery z serii PowerCell, spośród których PowerCell 14 jest najwyższym modelem nienależącym do linii SRX, wykorzystują technologię zupełnie inną niż konkurencyjne urządzenia. Niektórzy czytelnicy uznają ją za mało wiarygodną, inni zaś – po prostu dziwaczną.

Wybierz dowolną liczbę

Kupując wzmacniacz, oczekujemy informacji o jego mocy wyjściowej na kanał, poziomie zniekształceń harmonicznych, paśmie przenoszenia i innych parametrach. Równie zasadne byłoby oczekiwanie danych pomiarowych dotyczących kondycjonera zasilania. Pozwoliłyby one porównać zakres częstotliwości tłumionych zakłóceń, skuteczność ich redukcji wyrażoną w decybelach oraz impedancję, jaką urządzenie wnosi do systemu audio. Tymczasem – i nie jest to uwaga skierowana wyłącznie pod adresem Synergistic Research – cała branża urządzeń do uzdatniania zasilania unika ujawniania tych istotnych parametrów.

Możemy jedynie domyślać się przyczyn braku takich informacji. W niektórych przypadkach producenci być może sami ich nie znają, a proces opracowywania urządzeń opierają raczej na przypuszczeniach niż na metodycznym projektowaniu, testowaniu i wprowadzaniu poprawek. Możliwe też, że wyniki są znane, ale zostałyby uznane za niekorzystne z punktu widzenia sprzedaży. Dopóki pierwszy producent nie odważy się wyłamać i opublikować danych, cała branża może sobie pozwalać na takie podejście.

Rozwiązania firmowe

Za 14 000 funtów Synergistic Research oferuje kondycjoner zasilania PowerCell 14, wyposażony w 14 gniazd oraz dedykowany przewód zasilający. To jeden z siedmiu modeli należących do tej serii, której ceny zaczynają się od nieco ponad 1000 funtów, a kończą na 65 000 funtów.

Według producenta zarówno kondycjoner PowerCell 14, jak i dołączony do niego przewód wykorzystują autorskie rozwiązania służące uzdatnianiu zasilania. Układy tłumiące zakłócenia działają równolegle do toru przepływu prądu, dzięki czemu nie zwiększają impedancji. Tym różnią się od niektórych konkurencyjnych konstrukcji, wykorzystujących filtry włączone szeregowo w obwód zasilania. Im więcej takich filtrów – łączonych kaskadowo w celu ograniczenia zakłóceń w możliwie szerokim paśmie – tym wyższa impedancja. Upraszczając, jej wzrost ogranicza swobodę dynamiczną i szybkość reakcji systemu. W rezultacie niepożądane szumy mogą zniknąć, ale system zaczyna brzmieć płasko i mało angażująco.

Nie jest to jednak jedyna różnica. W materiałach marketingowych Synergistic Research opisano nadrzędną koncepcję jednolitego pola energetycznego, uzyskiwanego dzięki zastosowaniu autorskich technologii, takich jak emisja sygnału radiowego o ultraniskiej częstotliwości (ULF) oraz ogniwa elektromagnetyczne EM Cell. Według producenta technologia ULF ma zdominować lokalne, różniące się od siebie pola energetyczne otaczające poszczególne elementy systemu. EM Cell przypominają natomiast zwiniętą na kształt cygara wersję płaskiego układu służącego do ograniczania zakłóceń elektromagnetycznych, opisanego w patencie przypisanym Denneyowi i opublikowanym w 2010 roku.

W patencie przedstawiono układ przewodzących płyt, przez które przepływa wejściowy prąd przemienny. Pomiędzy nimi umieszczono warstwy dielektryczne oraz dodatkowe płyty spolaryzowane napięciem stałym. Zgodnie z opisem patentowym przepuszczenie prądu przemiennego przez pole elektromagnetyczne wytwarzane przez napięcie stałe ogranicza niepożądane zakłócenia. Kondycjonery z serii PowerCell wyposażono również w bardziej konwencjonalną szynę uziemiającą. Za pośrednictwem zacisku na tylnym panelu można ją połączyć z zewnętrznymi urządzeniami uziemiającymi, w tym produkowanymi przez Synergistic Research.

Zgodność fazowa

Według Synergistic Research połączenie tych technologii synchronizuje fazę w całym systemie audio i „obniża poziom szumu, dzięki czemu muzyka płynie swobodniej, brzmi przestrzenniej i mniej męczy podczas słuchania”.

Niektórzy mogą odnieść wrażenie, że z powyższych rozważań przebija z mojej strony negatywne nastawienie, a nawet niechęć. Powinienem więc jasno określić swoje stanowisko. Staję po stronie dociekliwego czytelnika i uważam, że moim zadaniem jest wyjaśnienie, dlaczego dane urządzenie działa i w jaki sposób osiąga deklarowane rezultaty. Dotyczy to produktów z przystępnego przedziału cenowego, a tym bardziej takich, które – jak w tym przypadku – kosztują tyle, co bardzo dobry używany samochód.

Ostatecznie, mimo braku jakichkolwiek danych empirycznych ze strony Synergistic Research, PowerCell 14 okazał się z punktu widzenia subiektywnej oceny niezwykle interesującym urządzeniem. Wprowadzone przez niego zmiany w brzmieniu systemu odniesienia były niezaprzeczalne, a jednocześnie frustrująco trudne do wyjaśnienia i ujęcia w liczbach.

Zasady

Mieszkam w rolniczej części Wielkiej Brytanii, w regionie specjalizującym się w hodowli bydła mlecznego, gdzie możliwości sieci przesyłowej są wyraźnie ograniczone. Jakość zasilania często jest niska, co w określonych porach dnia powoduje zmiany brzmienia systemu. Niemal na pewno wynika to częściowo, choć nie wyłącznie, z zakłóceń generowanych przez dziesiątki okolicznych hal udojowych, ich pompy oraz urządzenia do szybkiego schładzania mleka. Jako recenzent zainwestowałem więc znaczne środki w rozwiązania ograniczające zakłócenia sieciowe i przyjąłem zasadę, że nowe urządzenia oceniam wyłącznie wtedy, gdy jakość zasilania jest dobra. W przypadku PowerCell 14 – z oczywistych względów – odstąpiłem od tej reguły i przeprowadziłem odsłuchy w okresach, gdy parametry zasilania były najgorsze.

Z systemu odniesienia usunąłem najpierw dwa symetryzatory zasilania – jeden przeznaczony dla źródeł, a drugi dla wzmacniaczy – stanowiące podstawę stosowanych w nim rozwiązań ograniczających zakłócenia. Odłączyłem również kilka samodzielnych pasywnych urządzeń pochłaniających i bocznikujących zakłócenia sieciowe, które zwykle dodatkowo je redukują. System pracował teraz bez jakiejkolwiek ochrony przed zakłóceniami, dzięki czemu PowerCell 14 mógł w pełni zaprezentować swoje możliwości.

Przed jego podłączeniem odtworzyłem jednak trzy zróżnicowane utwory testowe. Niekiedy największe zmiany w brzmieniu można wychwycić po usunięciu określonego elementu, a nie po włączeniu go do systemu. Tak było również tym razem. Pozbawiony stosowanych na co dzień rozwiązań ograniczających zakłócenia system brzmiał po prostu fatalnie: dźwięk był odchudzony i rozmyty w czasie, scena spłaszczona, a dynamika wyraźnie osłabiona.

Solidna konstrukcja

Obudowę PowerCell 14 wykonano z połączenia obrabianego maszynowo metalu i materiału kompozytowego, którym może być Kevlar. Przez przezroczyste panele na górze i z przodu można oglądać podświetlone podzespoły oraz wewnętrzne okablowanie. Jest to masywne urządzenie, którego jakość wykonania, wykończenie i ogólne wrażenie solidności odpowiadają oczekiwaniom związanym z jego ceną. Egzemplarz testowy wyposażono w brytyjskie gniazda zasilające, ale dostępne są również wersje z gniazdami amerykańskimi lub Schuko.

Ze względu na konstrukcję urządzenia, w przypadku używania przewodów ze standardowymi brytyjskimi wtykami kątowymi PowerCell trzeba umieścić na półce na tyle wysoko, aby przewody mogły swobodnie opadać. Jeśli zastosujemy przewody z prostymi wtykami, urządzenie można ustawić na podłodze, ale wówczas należy pozostawić za nim dużo miejsca, aby sztywniejsze przewody dało się wygiąć pod kątem 90 stopni.

Ocenę brzmienia PowerCell 14 przeprowadziłem etapami, zaczynając od podłączenia samego transportu CD. Następnie kolejno dołączałem przetwornik cyfrowo-analogowy, zegar, odtwarzacz sieciowy, przedwzmacniacz liniowy oraz wzmacniacze mocy, za każdym razem odtwarzając te same trzy utwory. Ponieważ od kilku lat korzystam w systemie z symetryzatorów zasilania, byłem ciekaw, czy PowerCell 14 pozwoli osiągnąć podobne obniżenie poziomu szumu.

Odłączenie transportu CD od zwykłej listwy zasilającej z uziemieniem prowadzonym w układzie gwiazdy i podłączenie go do jednego z gniazd PowerCell 14 rzeczywiście przyniosło wyraźne ograniczenie niepożądanego szumu tła. Połączyłem również zacisk uziemiający na tylnej ściance kondycjonera z zespołem prętów uziemiających znajdujących się w ogrodzie, co jeszcze bardziej obniżyło poziom zakłóceń.

Charakterystycznym tego przejawem było większe nasycenie tonalne, mocniejszy i bardziej zróżnicowany bas, lepsza czytelność subtelnych zmian dynamicznych oraz ogólnie swobodniejsze i naturalniejsze brzmienie. Różnica nie była aż tak wyraźna, jak w przypadku najlepszych symetryzatorów zasilania, ale można ją było łatwo wychwycić. Co ciekawe, towarzyszyło jej również wrażenie poszerzenia sceny dźwiękowej oraz nadania jej większego rozmachu.

Wydajność prądowa

Kontynuując test, kolejno odłączałem pozostałe urządzenia od zwykłej listwy zasilającej i podłączałem je do gniazd PowerCell 14. Gniazda podzielono na trzy odizolowane od siebie sekcje, co pozwala na przykład oddzielić urządzenia cyfrowe od analogowych. Monofoniczne wzmacniacze mocy podłączyłem na końcu, ponieważ chciałem sprawdzić, czy ich zapotrzebowanie na prąd nie przekroczy możliwości PowerCell 14, który zasilał już osiem innych urządzeń.

Odtworzenie „Thunder”, utworu tytułowego z albumu Stanleya Clarke’a, Marcusa Millera i Victora Wootena z 2008 roku, nie wykazało żadnego osłabienia dynamiki ani pogorszenia precyzji brzmienia. Nagranie to stawia zasilaniu szczególnie wysokie wymagania, ponieważ chwilami wszyscy trzej basiści grają jednocześnie. Był to jeden z kilku reprezentujących różne gatunki utworów, którymi poddałem urządzenie wyjątkowo trudnej próbie, ale ten przykład wystarczy. Nie ma wątpliwości, że Ted Denney osiągnął zamierzony cel: czystsze zasilanie bez ograniczenia dynamiki.

Czerwone światło

PowerCell 14 ma jeszcze jeden atut: generator sygnału radiowego o ultraniskiej częstotliwości, czyli ULF. Znajduję się tu w podwójnie niekorzystnym położeniu – zagadnienie wykracza poza zakres mojej wiedzy technicznej, a mimo podjętych prób nie udało mi się uzyskać od Synergistic Research dodatkowych wyjaśnień. Zmienna polaryzacja sygnału radiowego, służąca do modyfikowania jego częstotliwości i innych parametrów, jest jednak rozwiązaniem znanym w technice.

Przycisk na przednim panelu PowerCell 14 pozwala kolejno przełączać cztery ustawienia ULF. W jednej pozycji generator ULF jest wyłączony, natomiast pozostałe trzy uruchamiają odmienne ustawienia polaryzacji, które – według Synergistic Research – wpływają na brzmienie systemu. Kolejnym naciśnięciom przycisku towarzyszy zmiana koloru otaczającego go pierścienia świetlnego: od czerwonego przez zielony i niebieski aż po całkowite wyłączenie. Na płytce drukowanej, widocznej przez przezroczyste panele z przodu i na górze obudowy, znajduje się również pojedyncza dioda LED, która zmienia kolor w ten sam sposób.

Skoro technologia ULF stanowi tak istotny element koncepcji Synergistic Research, można się zastanawiać, dlaczego producent umożliwił jej wyłączenie. To kolejne pytanie, które zadałbym przedstawicielom firmy, gdyby podczas przygotowywania recenzji odpowiednie osoby były dostępne. Można przypuszczać, że producent zdaje sobie sprawę, iż koncepcja ULF może budzić wątpliwości części nabywców. Czy istnieje lepszy sposób na przekonanie sceptyków niż umożliwienie im jej wyłączenia? Przeprowadzony eksperyment z pewnością przekonał mnie, że po uruchomieniu ULF dzieje się coś interesującego.

Producent opisuje, jak zmienia się brzmienie w zależności od wybranego spośród trzech ustawień polaryzacji. Gdy PowerCell 14 zasilał system testowy, przełączanie między trzema aktywnymi trybami przynosiło kolejno szerszą scenę o chłodniejszej barwie, nieco bardziej bezpośrednią perspektywę oraz cieplejsze brzmienie z odrobinę mocniejszym zakresem niskotonowym. Zmiany te były jednak dość subtelne i mniej wyraźne niż różnica wynikająca z całkowitego wyłączenia ULF. Po włączeniu tej funkcji – niezależnie od wybranego trybu – muzyka płynęła swobodniej i brzmiała bardziej naturalnie oraz angażująco. Włączyć czy wyłączyć? Zostawiłbym ULF włączone.

Podsumowanie

PowerCell 14 uważam za nowatorską i dość niekonwencjonalną odpowiedź na problem zakłóceń sieciowych. Zapewnia zauważalną ochronę przed zakłóceniami – nie tak skuteczną jak najlepsze konkurencyjne rozwiązania, ale też zdecydowanie nie należy pod tym względem do najsłabszych. Według Synergistic Research osoby oczekujące jeszcze lepszych rezultatów mogą wybrać wyższe modele kondycjonerów tej marki, oferujące skuteczniejsze tłumienie zakłóceń.

Moim zdaniem PowerCell 14 i pozostałe modele z tej serii mają przewagę nad częścią konkurencyjnych rozwiązań, ponieważ nie ograniczają dynamiki. Osoby, które mają w domu niski lub umiarkowany poziom zakłóceń sieciowych i chcą możliwie najwierniej odtworzyć energię muzyki na żywo, zdecydowanie powinny uwzględnić PowerCell 14 na liście urządzeń do odsłuchu. Jest drogi i nieco ekscentryczny, ale przypuszczam, że zwycięży w wielu bezpośrednich porównaniach.

Zalety

  • Wyraźnie obniża poziom szumu
  • Nie ogranicza dynamiki nawet przy dużym zapotrzebowaniu na prąd
  • Elastyczny układ gniazd umożliwia oddzielenie urządzeń cyfrowych od analogowych
  • Wysoka jakość wykonania i wykończenia
  • Funkcja ULF wprowadza słyszalne i na ogół korzystne zmiany
  • Zacisk uziemiający pozwala uzyskać łatwo słyszalną poprawę

Wady

  • Wysoka cena
  • Brak opublikowanych danych technicznych i wyników pomiarów
  • Autorskie technologie trudne do zweryfikowania
  • Brytyjskie wtyki kątowe wymagają ustawienia urządzenia na półce
  • Różnice między poszczególnymi ustawieniami ULF są subtelne w porównaniu z wyraźniejszym efektem jego włączenia i wyłączenia